10/09/2008
Brak ruchu powoduje, iż jesteśmy bardzo ospali, źle się pracuje, bardzo trudno się skupić na zadaniach, jakie są do realizacji. Osiem godzin siedzenia przy komputerze daje się we znaki nie tylko naszym plecom oraz krzyżowi, ale także mięśniom. Co powinno się robić, aby dotlenić nasz organizm? Od wiosny do końca jesieni a czasem nawet i zimą, warto jeździć na rowerze.
Przy wyborze roweru winno się brać pod uwagę do jakich rodzajów jazd rower będzie przede wszystkim wykorzystywany. Od tego po jakich terenach będziemy jeździć powinna zależeć nasza decyzja.Decydując się na rower dobrze jest zwrócić szczególną uwagę na producenta roweru tak, aby eksploatacja, a szczególnie części rowerowe, były łatwe do zdobycia, bardzo dobrej jakości a jednocześnie nie za drogie.
Kolarstwo to sport, dzięki któremu nie tylko rozwijamy i uelastyczniamy nasze mięśnie, lecz także bardzo dobrze dotleniamy organizm. Wyprawy rowerowe to jednocześnie doskonała okazja do lepszego poznania okolicy. Podróżując na rowerze można zachwycać się pięknem matki natury, a jednocześnie to także niczego sobie środek transportu. Rowerem wszakże można dojechać również do pracy, uczelni czy też po prostu jechać na przykład po niewielkie zakupy. W czasach, gdy korki to niestety powszechność rower pozwala dużo szybciej dotrzeć na miejsce.
Dla wszystkich tych, którzy na dobre zarażą się kolarstwem wyzwaniem mogą stać się maratony rowerowe i inne nietypowe gry rowerowe. To doskonała metoda na sprawdzenie swoich możliwości i zadbanie o lepszą kondycję. Przymusza to do intensywniejszych treningów, lecz rezultat może być zadziwiający.
Więc czy nie byłoby wskazane raz na jakiś czas zapomnieć o wozie? Będzie taniej, przyjemniej a o ile. To dziedzina sportu odpowiednia dla wszystkich. Wiek nie stanowi bariery. To wspaniała alternatywa spędzania wolnego czasu. W takim razie - na rowery!
25/06/2008
Większość Ludzi Preferuję Jazdę Rekreacyjną polegającą na wycieczkach na przykład w ciekawe miejsca,traktują oni rower jako formę spędzania wolnego czasu i oderwania się od codziennych obowiązków lub też dla zdrowia.
Obecnie kolarstwo to potężny prężnie rozwijający się biznes. Powstają filmy rowerowe mające na celu promowanie sprzętu i zawodników głównie są to filmy o grawitacyjnej odmianie kolarstwa takie jak freeride. Zawody mtb coraz częściej trafiają do telewizji komercyjnej. również turystyka coraz bardziej ukierunkowuje się na wypoczynek z rowerem, powstają specjalne bike parki, wyciągi dla rowerów i inne atrakcje mające na celu sprawić wypoczynek jeszcze bardziej przyjemnym
W ostatnim czasie imprezy mtb gromadzą tysiące zawodników,zawody te polegają na przejechaniu w jak najkrótszym czasie wyznaczonej w terenie trasy o długości od 50 do 100 kilometrów. W Polsce jest również organizowany światowej klasy wyścig szosowy tour de pologne które organizuje Czesław Lang ,polski kolarz torowy i szosowy,po zakończeniu kariery sportowej,działacz sportowy, organizator tour de pologne i bank bph grand prix mtb. Jednak dalej większość ludzi preferuję jazdę rekreacyjną polegającą na wycieczkach na przykład w ciekawe miejsca, traktują oni rower jako formę spędzania wolnego czasu i oderwania się od codziennych obowiązków lub też dla zdrowia.
Odmiany kolarstwa Takie Jak Freeride. zawody bmx coraz częściej trafiają do telewizji komercyjnej. Również turystyka rowerowa coraz bardziej ukierunkowuje się na wypoczynek z jednośladem, powstają specjalne bike parki, wyciągi dla rowerów i inne atrakcje mające na celu sprawić wypoczynek jeszcze bardziej przyjemnym.
12/10/2007
W wirze kampanii wyborczej politykom zależy na tym by dotrzeć do jak najszerszej rzeszy potencjalnych wyborców. Są spotkania, mitingi, maratony, debaty, plakaty i oczywiście spoty reklamowe. Te ostatnie jednak niepokoją mnie najbardziej, bo poziomem dostosowane są raczej do mrówkojada niż człowieka.
Wybór odpowiedniego spotu i jego produkcja to jedno z najważniejszych zadań przyporządkowanych odpowiedzialnym za kampanię wyborczą. Od precyzji osadzenia w czasie i przestrzeni, a także od doboru odpowiednich słów, zwrotów, a niekiedy nawet całych ciągów logicznych zależy powodzenie niejednej partii. Liczy się oczywiście również czas wykonania, a także długość klipu. Ma on nie tylko przyciągać uwagę odbiorcy, ale przede wszystkim przekonywać do zawartości merytorycznej. Często używa się chwytliwych słów kluczy, lub jak kto woli wytrychów językowych. Tak przekazywane informacje są zabiegami typowymi dla socjotechniki. Niemniej jednak ma to na celu zwrócenie uwagi odbiorcy. Takie właśnie pokazy przedwyborcze, ale nie tylko, bo również zwyczajne reklamy z życia codziennego ceni się najbardziej.
W tym roku po pierwszym w historii Rzeczpospolitej skróceniu kadencji sejmu producenci i politycy musieli zdecydowanie przyspieszyć aby zaprezentować swoje materiały przed wyborami. Pomimo tego, że czasu mieli tak niewiele, to nic ich nie zwalnia z profesjonalnego podejścia do swojej pracy. Aktualności pokazują, że w tym roku twórcy klipów wyborczych trochę się zapomnieli, albo celowo zniwelowali wartość merytoryczną swoich “dziełek” do zera… Zarzuty te kieruję przede wszystkim do twórców kampanii multimedialnej Prawa i Sprawiedliwości, którzy mało tego, że nie zmuszają swoich potencjalnych wyborców do jakiegokolwiek myślenia, to wręcz podają im na tacy shomogenizowaną papkę, którą trzeba tylko połknąć.
W świecie, w którym cała nasza kultura zamieniając się w ogólnoświatową kulturę masową ulega homogenizacji, dolewanie oliwy do ognia, a zwłaszcza w tak ważnych dla kraju wydarzeniach jakimi są wybory do parlamentu jest conajmniej nie na miejscu. Chyba, że targetem Prawa i Sprawiedliwości jest elektorat ludzi ubogich w inteligencję, którzy sami nie są sobie w stanie przetłumaczyć ruchomych obrazów i dźwięków wysyłanych z metalowego pudełka z ekranem stojącego naprzeciw nich. Uważam, że klipy te uwłaczają ludzkiej nawet skrajnie niskiej inteligencji.
Co do zawartości merytorycznej - nie podbają mi się teksty: “Mordo ty moja” czy chociażby: “Trzeba jeszcze tylko posmarować opozycji”, które są reliktami polskiej gwary wiejskiej, zapożyczone z polskich komedii lat 60. Dodatkowo użyte zakamuflowane wulgaryzmy przenoszą nas raczej w świat wielkomiejskich blokowisk, a niżeli w kręgi korupcji rządowej. Całość okraszona jest didaskaliami “Niedawno temu w Polsce” oraz “A teraz…”. Śmieszą mnie zwłaszcza te trzy kropeczki na końcu tego drugiego. Czyżby miały one oznaczać, że tak naprawdę nic nie zostało poczynione w kierunku walki z korupcją?
Piszę ten artykuł, ponieważ najbardziej podoba mi się finał klipu, w którym skorumpowany oligarcha, którym oczywiście nikt nie domyśli się, że jest pewien biznesmen z trójmiasta, wykrzykuje do telefonu, że “trzeba skończyć z tym Ziobrą i Kaczyńskim”… Oby nie okazało się, że klip wyborczy zakończy karierę tych dwóch panów, bo wówczas to oni będą sobie pluli w brodę.