31/10/2008

Parafie i Kościoły w Suwałkach

Kształt kościoła połączonego z domem parafialnym przypomina namiot, w którym człowiek spotyka się z Bogiem. W prezbiterium, które znajduje się na dziewięciostopniowym podwyższeniu umieszczono drewniany ołtarz. Obok ołtarza, po prawej i po lewej stronie, stoją na metalowych świecznikach dwie świece. Za ołtarzem, na podniesieniu czterostopniowym, znajduje się tabernakulum a nad nim drewniany krzyż z figurą Pana Jezusa. W podziemiach kościoła znajduje się kaplica a twórcą jej wystroju oraz autorem obrazów i płaskorzeźb wykonanych z marmuru włoskiego jest profesor Andrzej Strumiłło. Na ścianie naprzeciw ołtarza umieszczono drewnianą drogę krzyżową oraz tablicę poświęconą parafianinowi - Łukaszowi Milewskiemu - ofierze ataku na WTC w Nowym Jorku w dniu 11 września 2001 r.

Kościół zbudowany jest z cegły klinkierowej a jego wymiary to:
- długość - 45 m,
- szerokość - 36 m,
- wysokość - 13 m,
- wysokość wieży - 27 m.

Wewnątrz wieży znajdują się trzy dzwony: Chrystusa Króla, Matki Bożej Częstochowskiej, Łukasza Milewskiego. Zostały one poświęcone dnia 2 czerwca 2002 r. przez ówczesnego ordynariusza ełckiego, ks. bpa Edwarda Samsela.

Parafia Chrystusa Króla w Suwałkach zaprasza wszystkich gości do odwiedzenia strony internetowej, na której znajduje się m.in. Historia Parafii oraz Ogłoszenia duszpasterskie.

Po odkupieniu całości działki składającej się z pięciu części, ksiądz proboszcz ogłosił konkurs na njlepszy projekt. Spośród sześciu projektów zgłaszanych z całej Polski, został wybrany projekt architekta z Wrocławia, doktora Stefana Millera. W 1996 r. ordynariusz diecezji ełckiej - ks. bp Wojciech Ziemba - poświęcil teren pod budowę nowego kościoła a pierwsze prace związane z jego budową rozpoczęły się jeszcze tego samego roku. Dnia 16 czerwca 1997 roku ksiądz biskup poświęcił i wmurował kamień węgielny pod nowy kościół budowany przy ulicy Papieża Jana Pawła II. Świątynia została poświęcona w listopadzie 2001 r. przez bpa Edwarda Samsela. Urząd proboszcza i organizację parafii powierzono ks. mgr prał. mjr Krzysztofowi Kaczyńskiemu.

W związku z powiększającą się liczbą mieszkańców Suwałk, pod koniec lat 80-tych XX wieku podjęto decyzję utworzenia na osiedlu Północ II samodzielnego ośrodka duszpasterskiego Chrystusa Króla w Suwałkach. Ośrodek ten umieszczono decyzją Jego Ekscelencji Biskupa Juliusza Paetza w dawnym budynku wojskowym przy ul. Pułaskiego 24B. Kaplica tymczasowa adaptowana została w 1990 roku. Wcześniej mieściły się w niej koszary carskie, od 1922 r. siedziba II Pułku Ułanów Grochowskich (pierwotna kaplica w koszarach istniała do końca II wojny światowej) oraz sala gimnastyczna. W kaplicy wybudowanej dla potrzeb stacjonujących to przed I Wojną Światową wojsk carskich odkryto fragmenty malowidła przedstawiającego czterech Ewangelistów oraz obraz Trójcy Świętej.

W maju 1990 r., po opuszczeniu terenu przez wojsko, plac wojskowy wraz z kaplicą został przekazany proboszczowi nowej parafii - księdzu Krzysztofowi Kaczyńskiemu. Dnia 1 lipca 1990 roku został poświęcony i wmurowany przez księdza prałata Tadeusza Śliwowskiego kamień węgielny. Tego samego dnia o godz. 1100 została odprawiona pierwsza Msza Święta. Podczas Mszy Św. został odczytany dekret J. E. ks. bpa Juliusza Paetza o utworzeniu ośrodka duszpasterskiego p.w. Chrystusa Króla, który został wyłoniony z terenów dwóch suwalskich parafii - p.w. Św. Aleksandra i p.w. Matki Bożej Miłosierdzia. Po dwóch latach, kiedy bullą Papieża Jana Pawła II została erygowana nowa diecezja ze stolicą w Ełku, jej ordynariusz - ks. bp Wojciech Ziemba - postanowił erygować parafię Chrystusa Króla w granicach dawnego ośrodka duszpasterskiego. Ponieważ kaplica była mała, ks. bp Wojciech Ziemba wystąpił z propozycją budowy nowego kościoła.

26/08/2008

Zapraszam do Darłowa

Mięciutki i żółciutki jest piasek w Darłówku. Ilekroć tam jestem, nabieram sobie wiaderko do domu. Dzisiaj mam małą piaskownicę, w której wnuczki poznają zapach morza. Jeśli tam jeszcze jest. Kiedyś porównałem piasek w typowych piaskownicach, taki pewnie rzeczny, z piaskiem który przywoziłem z Darłówka. Wnuczki wolą nadmorski. Ale nie samym piaskiem na wakacjach się żyje. Centrum, czyli Darłowo, to miasto w którym mogę zamieszkać, będąc na emeryturze.

Pojmuję sens kąpieli w basenach krytych, akwaparkach i innych tego typu akwenach. Tylko jakoś niezręcznie się człowiek czuje, jak woda w takim wodnym miasteczku jest słona. Darłowo posiada bodaj jedyny park wodny ze słoną wodą w naszym kraju. Na dodatek, słono się płaci za wstęp. Poza słoną wodą i słoną ceną, to nie ma tam nic porywającego. Wszystko|Atrakcje znane, tak jak w innych wodnych miasteczkach w naszym kraju.

Marzę, aby latem trochę poszaleć w Darłowie. Dużo zabytków i ta piękna plaża w Darłowku. Okolica Darłowa również jest bardzo interesująca. Były tam niedaleko poligony z czasów II wojny światowej. Jedna z broni testowana przez Niemców to słynna Dora. To, że była ogromna, to każdy pewnie wie, ale żeby było potrzeba blisko 1,5 tysiąca osób obsługi, to już przesada. Tak wielkie i skomplikowane było to działo.

Zawsze jadąc do Darłowa, mam wrażenie wyprawy do Krainy Wikingów. Tam właśnie się urodził sławny król Danii, Szwecji i Norwegii Eryk Pomorski. Spacerował po tym samym piasku, bruku, a na pewno kościele Mariackim. Być może w kaplicy św. Gertrudy jego duch uczestniczy we mszy świętej w tej samej ławce, w której ja siedzę. Myślę, że będąc w tamtych okolicach|terenach, duch Wikinga jest również|także we mnie.

Relacja z Mielna

Niewiele nadmorskich miejscowości, posiada możliwość zaoferowania tego, czym może się poszczycić Mielno. Plaże nadmorskie to normalne, ale wewnętrzny zamknięty akwen z przystanią żeglarską, 140 - metrowym molo, stateczkiem wycieczkowym, wypożyczalnią sprzętu wodnego itd., to rzadkość. Dzięki istnieniu na terenie Mielna dużego jeziora Jamno, miejscowość ma mocny atut wypoczynkowy i nadal się w szybki sposób rozwija.

Przyjemne jest spędzanie lata nad Morzem Bałtyckim. Jednak czasem można się dać nabrać. Na dworcach kolejowych, przystankach autobusowych czy parkingach grasują właściciele różnych przybytków. Pewnie wsród tych osób, są ludzie uczciwi, ale większość jest pazerna, a nic nie dając w zamian. Są oferty pokoi w blokach z nie zamykaną łazienką, wspólną z gospodarzami. Drzwi od pokoju szklane i oczywiście bez zamka. Mielno w tym roku mam nadzieje, że nie będzie miało takich ofert.

Bardzo dużo osób latem kieruje się nad Morze Bałtyckie. Często, są to kierunki południowe, ale nadal spora grupa osób wybiera teren Polski. Nasz Bałtyk, jest co prawda trochę chłodniejszy, ale za to plaże, są w większości ładniejsze. Jednym z takich kąpielisk, za które nie powinniśmy się wstydzić jest Mielno[/link. Mała nadmorska gmina, a aspiracje ma coraz większe, co przejawia się zwiększoną ilością gości.

Gdy dociera się do Mielna, to na samym początku, zanim poznamy tą nadmorską wieś, musimy się przywitać z takim jak my. Ten turysta przyjechał tylko trochę wcześniej od nas. Cały czas myślę o jeleniu stojącym przed urzędem gminy. To tylko symbol miejscowości, czy symbol wczasowicza. A może mieszkańcy Mielna, też tak o nas myślą?.

Zapraszamy do Świnoujścia

Są takie miejsca, w których zabawa łaczy się z nauką historii. Interesującym przykładem wykorzystującym takie zjawisko jest Twierdza Gerhard w Świnoujściu. Sama idea wykorzystania pruskiej historii, strojów i werbowania gościciekawy i godny powtórzenia w podobnej formie, na innym terenie. Te żywe muzea, działające od dawna za granicą, teraz pojawiają się również w Polsce.

Jest takie miasto na północnym - zachodzie Polski w którym powstaje wielka armia. Jako jedyne wojsko na świecie, wciąż zwiększa swoje szeregi, a szczególnie wiosną i latem, kiedy zaciąg sięga czasem ponad 500 osób dziennie. Świnoujście posiada fort Gerhard w którym pozostał ostatni pruski komendant twierdzy. Każdy odwiedzający, po krótkim przeszkoleniu zostaje pruskim wojakiem.

Świnoujście jest jedynym tak dużym polskim miastem na 47 wyspach. Tylko trzy są zamieszkałe, a najważniejsza część miasta usytuowana jest na wyspie Uznam. Dworzec kolejowy, autobusowy oraz terminal promowy leżą na wyspie Wolin. Stara niegdyś wioska Karsibór, to wyspa o tej samej nazwie. Połączenie z lądem zapewniają mosty w Wolinie i Dziwnowie, dzięki czemu wyspa Wolin ma stałe połączenie z lądem. Na naszą część wyspy Uznam, możemy dostać się wyłącznie promem.

To nasze najbardziej na północny - zachód wysunięte miasto jest słynne z wielu powodów. Świnoujście ma najwyższą latarnie morską nad Bałtykiem i jedną z najwyższych tego typu na świecie. Ta 68 metrowa latarnia, została wybudowana w 1857 roku i jest obiektem często odwiedzanym przez wczasowiczów. Wybudowany w 1823 roku, wschodni, 1,4 kilometrowy falochron jest najdłuższą tego typu kamienna budowlą w Europie. Znacznym osiągnięciem jest też średni dochód na jednego mieszkańca wynoszący ponad 4,2 tysiąca złotych.

Wisła

W tym miejscu jest naprawdę gdzie pojeździć na nartach. Najwcześniej otwieranym stokiem w Polsce, są istniejące na pograniczu Wisły i Szczyrku tereny Przełęczy Salmopolskiej. Na Stożku Wielkim leży kolejny bardzo dobry teren narciarski. Każdy kto choć raz był zimą w Wiśle, to pamięta także o stacji narciarskiej na Soszowie.

Bardzo ciekawym miejscem do uprawiania turystyki pieszej jest Wisła. Dojazd kolejowy jest wzorowy. Przez całą długość doliny Wisły, aż do górnej części miasta prowadzi linia kolejowa. Pociągi jeżdżą dosyć często, nawet w dni świąteczne. Komunikacja autobusowa prywatna i publiczna również jest dobra.

Jest takie miejsce w naszym kraju w którym jest więcej protestantów, niż osób jakiejkolwiek innej wiary. Tym miejscem jest Wisła. Różne są dane, ale nie ulega wątpliwości, że większość wierzących, to ewangelicy. To właśnie dzięki temu, jest tam tak wielka tolerancja. W jednym niewielkim miasteczku działa około 30 związków wyznaniowych.

Jednym z najważniejszych obiektów w Wiśle jest skocznia Malinka. Ten obiekt to nieustanna budowa. Od wielu lat jest modernizowana i jest tak jak zawsze. Chwilę postoi, a potem trzeba remontować. Tak to jest, gdy przetargi wygrywa najtańszy wykonawca. Cudny teren i skocznia cudna, ale co z tego skoro ciągle coś tam się remontuje.

18/08/2008

Ciekawe i emocjonujące wydarzenia.

Na wczasach mamy często do czynienia z różnymi nieprzewidzianymi za wczasu rzeczami. Nie chodzi tutaj bynajmniej o rzeczy zwykle przytrafiające się nam i o takie, które łatwo jest przewidzieć, ale o zupełnie innych – tych, których przewidzieć nie jesteśmy w stanie. Możemy pomyśleć, że na przykład upadek czy zapomnienie czegoś ważnego, to to co zdarza się najczęściej – ale na pewno nie pomyślimy o groźnej dla nas i naszej rodziny awarii pojazdu – samochodu, autobusu. Jeśli wybieramy się na przykład do malowniczej i wyjątkowo pięknej miejscowości Grzybowo musimy pamiętać o wszystkim co ważne. Nie dlatego, że to mu na tym ucierpimy – ale dlatego, że na przykład nasze dzieci czy tez znajomi przez to nie będą w pełni cieszyć się z wyjazdu, który po prostu przez te niefrasobliwa sprawę się popsuje całkowicie i diametralnie. Warto tez zadbać o dobre wczasy nad morzem wyszukując: wczasy Kołobrzeg i wybierając najlepszą dla nas ofertę. Naprawdę warto jest się zastanowić nad wyborem i wybrać to co dla nas najlepsze.

18/07/2008

Hotele,noclegi i apartamenty w Krakowie

Wynajem kwater prywatnych w turystycznie interesujących miejscowościach nie jest już obecnie problemem. Oferta noclegowa wielu miast Polski wzbogacona jest o nowy rodzaj zakwaterowania - apartamenty.

Wymagania stawiane przed obiektami turystycznymi w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami piłki nożnej 2012 spowodowały budowę apartamentów w Krakowie oraz w wielu innych miastach Polski.

Coraz bardziej interesująca forma wypoczynku jaką są apartamenty zyskuje w Gdańsku coraz większą popularność. Apartamenty w Krakowie stanowią obecnie dużą część bazy noclegowej miasta.

Rosnąca konkurencja na rynku noclegowym wymusiła na właścicielach obiektów wprowadzenie nowości do własnej oferty - jedną z takich zmian jest dodanie oferty wynajmu apartamentów

Turysta zwiedzając miasto w pośpiechu zdaje się wtedy na wskazówki przypadkowych doradców lub pośpiesznie wertuje przewodnik. Takie zwiedzanie pozostawia mgliste wspomnienia (z dominującym wspomnieniem zmęczenia) i uczucie niedosytu. Nocleg w Krakowie to alternatywa do turystyki w biegu!

Sopot - riwiera północy.

Muzyka latem to jest coś ! Gdy jeszcze jest to nad morzem, to lepiej być nie morze. Wszelkie koncerty na na morzem są super. Jednak Sopot Festival przewyższa wszystko. To jest dla większości Polaków impreza roku. Z tego głównie powodu, lato jest dla mnie najatrakcyjniejsze|szczególnie piękne|najpiękniejsze) w Sopocie.

Latem myślę tylko o plaży w Sopocie. Przebywanie w tym miejscu zawsze mnie kręciło, lecz niemożliwe jest coroczne podróżowanie do tego miejsca. Sopot nie jest miejscem tanim, i przy pensji konserwatora w szkole, trudno jest tam bywać często. Inną sprawą jest krótki urlop latem.

Zawsze, gdy jestem w Sopocie, nie mogę się oprzeć, aby spojrzeć choć raz, trzeźwym okiem na Krzywy Dom na Monciaku. Sopot nie sprzyja trzeźwości, ale raz muszę tak właśnie postąpić. Przez pozostałe chwile, jest tam bardzo dobra zabawa, a ja nie odpuszczam.

Molo w Sopocie ma w sobie coś niezwykłego. To nie tylko ta długość i wielkość, ale jest też swoistym symbolem tej miejscowości. Sopot ma szeroki dostęp do plaży, ale chyba każdy pierwsze zetknięcie z z widokiem na morze ma zawsze na molo. Ja najbardziej lubię z brzegu… zejść do Grand Hotelu na drinka.

09/07/2008

Wakacyjne Kadry 2008

Cieszyn po raz trzeci zainauguruje festiwal polskiego kina Wakacyjne Kadry 2008. Proponujemy przegląd najnowszych, krajowych produkcji, które będą walczyć o przychylność publiczności. Ostatnie 500 dni kinowych premier skondensowaliśmy do pięciu w środę zainaugurujemy festiwal pokerowo - Niezawodnym Systemem, w niedzielę zakończymy przegląd m.in. U pana Boga w ogródku.
W programie dwadzieścia sześć filmów konkursowych od polskiego horroru do zaangażowanego kina Kena Loacha. Nocą hollywoodzkie obrazy na dużym formacie 16×9m na cieszyńskim Rynku. Osobne miejsce zajmuje w programie animacja zarówno ta dla najmłodszej publiczności jak i dla dorosłych. Wstęp na wszystkie pokazy jest bezpłatny. 9 07, w środę, przed inauguracyjnym pokazem debiutu fabularnego Niezawodny system zaplanowano spotkanie z reżyserką filmu, Izabelą Szylko (dziennikarka, pisaka, autorka dokumentów).
Filmy konkursowe podzielono na 3 bloki:

* Pierwsze kadry najciekawsze debiuty roku
* Anty-popcorn ambitne kino polskie
* Kino light odrobina sensacji i polskiego humoru

Bloki pozakonkursowe:

* Małe kadry kultowe dobranocki starszych a wciąż atrakcyjne dla najmłodszej widowni spotkania m.in. z łaciatym Reksiem czy Bolkiem i Lolkiem
* Animacja dla dorosłych przegląd polskiej animacji od lat 60-tych po 2007 rok. Obrazy ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej
* Kadry nocą plenerowe kino na cieszyńskim rynku w formacie 16×9 metrów z hollywoodzkim repertuarem
* Muzyczne kadry dwie propozycje dla miłośników muzycznych dokumentów i biografii
Imprezy towarzyszące:

Małe formy teatralne

* Swing scenariusz i reżyseria: Andrzej Strzelecki,
* Smak Mamrota reżyseria: Wojciech Adamczyk

Szczegółowy plan dzienny festiwalu:

Środa 09.07

Teatr im. Adama Mickiewicza

17.30 - Pierwsze Kadry: Niezawodny system, obyczajowy, reż. Izabela Szylko 78 min. Kino w kasynie. Czy starsza pani może być doskonałą hazardzistką? Tak, jeśli tylko czegoś bardzo pragnie…

Plener (kino na Rynku w Cieszynie)

22.00 - Życie od kuchni, komedia romantyczna, reż. Scott Hicks, 103 min. Co Catherine Zeta-Jones robi w kuchni? Rzeczowa, precyzyjna i pozbawiona uczuć mistrzyni kulinarna zmierzy się z 9cio letnią siostrzenicą i beztroskim Nickiem Palmerem, który przyrządza najlepsze spaghetti na świecie.

Święto Trzech Braci już za nami, teraz cały Cieszyn bawi się na Wakacyjnych Kadrach! :-)

04/07/2008

Nazwa “Kraków”

W relacji arabskiego podróżnika Ibrahima ibn Jakuba po raz pierwszy pojawia się nazwa Kraków, jako określenie zespołu osadnictwa wawelskiego i podwawelskiego. Drugie w kolejności chronologicznej źródło, które z nazwy wymienia Kraków, to akt Dagome iudex, wadliwe streszczenie dokumentu, mocą którego Mieszko I, wraz z żoną Odą oraz synami Mieszkiem i Lambertem, oddali swoje państwo pod opiekę Stolicy Apostolskiej Kraków jako nazwa jest zaliczana do grupy nazw dzierżawczych i mających bardzo czytelną odimienna budowę. Sugeruje ona siedzibę Kraka, zatem mozna przypuszczać że imię takie rzeczywiście istniało poza legendą. Racjonalnie odczytując historię miasta zamkniętą w jego nazwie należałoby przyjąć, że w nieznanym dokładnie czasie niejaki Krak założył gród, który zwano Krakowem i tyle wynika z samej nazwy. Pozaźródłowe wiadomości historyka każą natomiast uznać, że gród Kraka musiał być znaczny, o długotrwałej roli, skoro jego nazwa pozostała w tradycji czy inaczej mówiąc utrwaliła się. Faktem niezaprzeczalnym jest, że początkowo nazwa dotyczyła jedynie samej siedziby Kraka i jego następców traktowanych jako “władców” plemiennych. Gdybyśmy szukali tego obiektu w zespole osadniczym Krakowa, trzeba by przede wszystkim wziąć pod uwagę Wawel. Przemawiają za tym ślady - co prawda bardzo wątłe - grodu na wzgórzu wawelskim, dającego się łączyć z rodziną wielkich grodów epoki plemiennej. Przemawiają za tym wczesne a stosunkowo liczne obiekty sakralne wzgórza wawelskiego, które musiało być zatem u początków chrześcijaństwa w tej części Polski najważniejszym siedliskiem licznej elity władzy. Przemawia za tym wreszcie znaczne i trwałe osadnictwo u stóp Wawelu, które razem z Wawelem tworzyć musiało krakowskie pramiasto, a równocześnie trzon osadniczy rejonu górnej Wisły. Znaczenie i dynamikę rozwoju Krakowa wczesnośredniowiecznego podkreśla, potwierdzona badaniami, obecność już od drugiej połowy X w. kamiennych budowli: pałacu władcy i licznych kościołów.