27/09/2007

Formuła 1

O czym się dużo mówi, to się staje modne. Jeśli na każdym kroku słyszymy przewijający się wciąż ten sam temat, mimowolnie zaczynamy się nim interesować. I jest to bardzo pozytywne zjawisko. Dzieje się tak również w tematach dotyczących różnych dziedzin sportu. Ostatnio na przykład coraz więcej mówi się o wyścigach samochodowych, Ferrari, BMW Sauber i wszystkim, co można powiązać z rywalizacją i prędkością na torze wyścigowym. Niewątpliwie przyczynił się do tego Robert Kubica, plasując się na wysokich lokatach w licznych konkursach. Zupełnie jak skoki narciarskie zostały wypromowane przez Adama Małysza, tak Formuła 1 - przez Roberta. Wynikami rywalizacji interesują się właściwie wszyscy, w końcu nie można przejść obok nich obojętnie, skoro tak o nich głośno. Coraz więcej ludzi przyciąga też kibicowanie na żywo, nie tylko w bezpośredniej relacji telewizyjnej, ale również będąc świadkiem na samych zawodach. Wszystkich pozostałych cieszą polskie flagi wzdłuż toru wyścigowego. Miejmy nadzieję, że sukcesy naszego rodaka pociągną kolejne pokolenia do podejmowania prób w jeździe samochodem nie tylko po ulicach miasta; sukcesów nigdy za wiele. Mimo że wcześniej ów sport był niejako zarezerwowany dla nielicznych, a dla mas - raczej obcy, dziś F1 staje się tematem nr 1 (ach ta jedynka!).